Ostatnio w ogóle nie mam czasu na czytanie książek i strasznie nad tym ubolewam. Wstaje rano, wyprowadzam psa, potem zazwyczaj zakupy, zaczynam już się przygotowywać do testów gimnazjalnych, następnie obowiązkowo muszę spotkać się z przyjaciółmi, a po drodze znajdzie się jeszcze miliony innych rzeczy do zrobienia. Wieczorem jestem tak zmęczona, że wzięcie książki do ręki jest dla mnie koszmarem.Mam nadzieje, że chociaż w weekendy będę miała trochę czasu.
Jakiś czas temu przeczytałam książkę "Strażnicy piekła" Grahama Mastertona.
Straszliwie okaleczone zwłoki Julii Winward zostają wyłowione z Tamizy. Jej brat Joshua wraz z swoją dziewczyną Nancy na własną rękę próbują wyjaśnić zagadkę jej morderstwa. Okazuje się, że w Londynie nie ma ulicy, przy której mieszkała Julia, ani firmy, która ją zatrudniła.Po przeczytaniu tej książki jestem w stanie nazwać Mastertona mistrzem horroru. Zabójstwa były tak idealnie i okrutnie opisane, że miałam wrażenie, że oglądam jakiś naprawdę drastyczny film. Najlepsze jest to, że książka ciągle trzyma w napięciu i sprawia, że ciągle zastanawiasz się co będzie dalej?
Naprawdę polecam tą książkę, warto ją przeczytać.

.jpg)



.jpg)


.jpg)
