Pierwszy miesiąc był tak bardzo nudny, a dopiero od drugiego zaczęło się coś dziać. Chyba jak każdy przeżywam teraz wakacyjną miłość, która w sumie zaczęła się u mnie rok temu ale dopiero na tych wakacjach nabrało to jakikolwiek sens :) Pierwszy raz w życiu ktoś kogo kocham, kocha tak samo mnie, to jest naprawdę piękne.
Niedawno wróciłam z obozu żeglarskiego. Wybierając się tam miałam nadzieje, że przeczytam kolejną książkę Sophie Hannach ale okazało się, że nie miałam na to kompletnie czasu! Dwa tygodnie to zdecydowanie za mało, by nauczyć się perfekcyjnie żeglować dlatego po nocach siedziałam przy książkach, ucząc się do egzaminu na patent, a raczej nie zrecenzuje wam książki "Żeglarz jachtowy i sternik morski" dlatego przychodzę dzisiaj do was z moją ulubioną bajką "Kraina Lodu".
Czytając opinię na temat tego filmu zauważyłam, że pojawia się bardzo dużo krytyki, co mnie bardzo zdziwiło! Jak dla mnie jest to jeden z lepszych filmów Disneya.
Opowiada on o dwóch siostrach Elsie i Annie. Najstarsza z nich- Elsa posiada magiczną moc- lodu. Jako małe dziewczynki bawiąc się razem często używały jej by urozmaicić sobie zabawę aż do dnia kiedy Elsa niechcący prawie zabiła swoją siostrę. Od tego czasu Elsa musi ukrywać swoje zdolności. Po śmierci ich rodziców gdy starsza siostra ma zasiąść na tronie wszystko wychodzi na jaw i komplikuje ich dotychczasowe życie.
Powiem szczerze, jest to najlepsza bajka jaką w życiu oglądałam. Wylałam przy nim mnóstwo łez, a muzyka jeszcze robiła jeszcze lepszą atmosferę.
Na zmianę na mojej twarzy pojawiał się uśmiech po czym zastępowały go łzy.

.jpg)

Nie oglądałam, ale mam zamiar :) Słyszałam same dobre opinie na temat tego filmu :) szaloneinspiracje.blogspot.com
OdpowiedzUsuń